Reklama
#8330461 12.11.2025 20:58:17
Osobiście tego doświadczyłem. W latach siedemdziesiątych byłem na wycieczce szkolnej w ośrodku nadawczym w Żurawinie. Oprócz zwiedzania pomieszczeń z aparaturą były eksperymenty z odsłuchem łuku elektrycznego który "grał" między łodygą łopianu a stalowym odciągiem. W stopniu końcowym pracowały dwie triody o mocy 250kW.
http://emejo80jk.cba.pl/
#8331959 19.11.2025 00:15:41
Koledzy pracowali jeszcze przy nadajniku średniofalowym w Przebędowie, pod Poznaniem. Po otwarciu lodówki również można było usłyszeć radio 
Najniebezpieczniejsza sytuacja była gdy piorun uderzał w maszt, a modulacja podtrzymywała wyładowanie. Efekt jak z cewką Tesli - grające ognie, dopóki nie uziemiło się masztu.
Już nie wspominając od gadającej furtce z elektroryglem
Najniebezpieczniejsza sytuacja była gdy piorun uderzał w maszt, a modulacja podtrzymywała wyładowanie. Efekt jak z cewką Tesli - grające ognie, dopóki nie uziemiło się masztu.
Już nie wspominając od gadającej furtce z elektroryglem
Reklama
