Kible śmieciowe jeżdżą po podwórku bez niczyjej pomocy, drzewa się kłaniają. Jest gorąco.
edit:
No i chyba po Grześku...
Na szczęście zero strat, trochę bałaganu wokoło, ale to bzdura, bo można posprzątać w kilka chwil.
edit:
No i chyba po Grześku...
