Artykuł przewodni tego tematu mówi chyba wszystko co trzeba wiedzieć odnośnie obsługi i korzystania z tych ogniw.
Tomek, najprościej o Li-Ion można powiedzieć tak:
Traktuj te ogniwa niemal identycznie jak akumulator w samochodzie czy motocyklu.
Uzupełniaj prąd najszybciej jak się da, nie dopuszczaj do nadmiernego rozładowania i przeładowania.
Miej się na baczności w przypadku rozszczelnienia i wylania elektrolitu.
Jak Marcin napisał wyżej, "na wszystko przychodzi pora", ale kręcąc się w okół ogniw markowych jest szansa nacieszyć się "lekkim wydajnym źródełkiem" przez kilka lat.
PS. Tomku, w Bao raczej nie licz na rewelacyjnej jakości ogniwa, bierz tu również pod uwagę zabezpieczenia o których wspominałem wyżej. Miej na uwadze, że starsze radia przy 7.2V dawały tylko 2W mocy więc na akumulatorach starszej generacji o mniejszej pojemności, długość nadawania pewnie była podobna. Natomiast na RX pewnie były w stanie zdoić baterię w dużo większym stopniu, bo pewnie bez problemu jeszcze startowały przy napięciu w okolicy 5V.
Tomek, najprościej o Li-Ion można powiedzieć tak:
Traktuj te ogniwa niemal identycznie jak akumulator w samochodzie czy motocyklu.
Uzupełniaj prąd najszybciej jak się da, nie dopuszczaj do nadmiernego rozładowania i przeładowania.
Miej się na baczności w przypadku rozszczelnienia i wylania elektrolitu.
Jak Marcin napisał wyżej, "na wszystko przychodzi pora", ale kręcąc się w okół ogniw markowych jest szansa nacieszyć się "lekkim wydajnym źródełkiem" przez kilka lat.
PS. Tomku, w Bao raczej nie licz na rewelacyjnej jakości ogniwa, bierz tu również pod uwagę zabezpieczenia o których wspominałem wyżej. Miej na uwadze, że starsze radia przy 7.2V dawały tylko 2W mocy więc na akumulatorach starszej generacji o mniejszej pojemności, długość nadawania pewnie była podobna. Natomiast na RX pewnie były w stanie zdoić baterię w dużo większym stopniu, bo pewnie bez problemu jeszcze startowały przy napięciu w okolicy 5V.
Krzysiek
EsKjuSixDabljuBi.
EsKjuSixDabljuBi.