Jednie dzisiejszego poranka po powrocie z pracy jest jaśniej, ale to zasługa niemalże bezchmurnego nieba. Łysy nie świeci na maksa, bo nie ma jak i czym w tej fazie, ale można latarkę spokojnie wyłączyć.
A co do wyładowań chodzę, żyję, widzę i słyszę jak zwykle. Dom też działa jak powinien, lodówka chłodzi, światło świeci... 
